wtorek, 27 grudnia 2011

Zabarwione Smoky + Ciekawostki Essence

Witam po Świętach ;))

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem po prostu wykończona. Cały czas tylko: sprzątanie, gotowanie, odwiedziny- i tak w kółko.. ale to chyba cały urok Świąt :) Teraz już powrót do rzeczywistości i znów w pracy ;p
A jak Wam udały się Święta?:)
W czasie tego świątecznego okresu nie bardzo miałam czas na makijaże, ale na urodziny koleżanki musiałam przecież jakoś się umalować. Zdjęcia poniżej niestety słabej jakości, ale przedstawiają mój zimowy makijaż. W ten czas raczej wybieram chłodniejsze tonacje tutaj róż od sensique , grafit essence i turkus sephora. Do mojego duuużego oczka lubię mocno wyciągniętą kreskę, dlatego też i tym razem jej nie zabrakło:) Łatwe jej wykonanie zawdzięczam essence. Nie widzę najmniejszej potrzeby kupowania drogich i super reklamowanych eyelinerów, ponieważ zarówno essence jak i wiele innych dość tanich firm robi naprawdę DOBRE eyelinery. Trzeba tylko wybierać w pędzelkach:)


Zdjęcia z aparatu
***

***

***

***

Zdjęcia z komórki niestety nie oddają tak dobrze rzeczywistości  
***

***

*** 

 A tutaj już moje drobne zakupy. Były one dość spontaniczne wywołane nagłą potrzebą posiadania "czegoś" innego:) 
  
***
  1. Tym razem padło m.in. na zupełną nowość w moim kuferku- puder pogrubiający rzęsy z limitowanej serii essence Vampire's Love. Dla mnie Totalna porażka . Rzęsy nie są pogrubione- są posklejane:) Wyglądają nieestetycznie i tworzy się mnóstwo grudek. Szczerze mówiąc trochę się tego spodziewałam, ale niska cena skusiła mnie żeby spróbować tej nowości:) Koszt ok 12zł
  2. Kolejnym produktem był sypki puder rozświetlający essence Sun Club. W tym wypadku jestem bardzo zadowolona:) Zacznijmy od opakowania: solidne pudełeczko z małym lusterkiem, w środku kryje dodatkowo mini gąbeczkę, a to co lubię najbardziej to "podwójne dno"(co widać na ostatnim zdjęciu). Dzięki temu puder w ogóle się nie wysypuje gdy wiruje w mojej kosmetyczce:) Jeśli chodzi zaś o samą zawartość to również muszę pochwalić producenta. Puder nie zmienia kolorytu- jest TYLKO rozświetlający. Do tego ma zniewalający zapach. Malując nim kilka kobiet-każda zwróciła uwagę na ten miły słodki zapach:) Koszt ok 13 zł
  3. Trzecim kosmetykiem stał się puder transparentny essence fix&matte! Nie mogłam się wprost powstrzymać, ponieważ uwielbiam pudry transparentne. Ten jest bieluśki jak możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Na buzi dopasowuje się do cery i nie powinno być widać w ogóle jego koloru. Tutaj niestety do końca tak nie jest. Oczywiście nie staje się biała :)) ale odcień podkładu trochę się zmienia- czego nie lubię. ALE za taką cenę chyba nie będę narzekać, aby nie zbankrutować od czasu do czasu można go użyć.. Przede wszystkim dobrze matuje:) Koszt ok 10-15zł
  4. Ostatnim wybranym przeze mnie kosmetykiem stała się Baza pod cienie tym razem catrice. Muszę przyznać, że wiele baz z jakich korzystałam miało dość tłustą konsystencję przez co  rzeczywiście wydobywały kolor, ale cień  czasem skupiał się w jednym miejscu co wyglądało bardzo nieestetycznie ;/ Ta baza po nałożeniu staje się "sucha", do tego ma bardzo ładny i delikatny ocień, fajny aplikator.. niby wszystko ok., ale jest jeden MINUS. Otóż baza ma drobne pigmenty, a jeżeli chcemy uzyskać całkowicie matowy efekt- ona nam w tym przeszkodzi. Koszt poniżej 10zł

***
Ktoś z Was kupował już te kosmetyki ?? Może macie zupełnie inne zdanie ??

***

Wielkimi krokami zbliża się Sylwester, pewnie większość z Was już szuka kreacji, pomysłu na makijaż, fryzurę i inne dodatki..:) a moja głowa jest całkowicie pusta w odpowiedzi na totalny brak planów i pomysłu na spędzenie tego dnia..;p ehh:) 


  do rychłego:)

10 komentarzy:

  1. ja sama używam eyelinera z rimmel i uważam, że mimo jego naprawde niewielkiej ceny jest niesamowity. Zauwazylam, ze przeplacanie na tego typu kosmetykach mi sie nie oplaca, wiec tego nie robie.

    pudry owszem, musza byc drozsze bo nie chce sie zestarzec szybciej niz szybko ;D
    a co do swiat, ja przezylam je w miare spokojnie na szczescie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostałam puder Fix&Matte od braci. Z tego co wiem, to kosztuje koło 15 zł, nie 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zoila: w drogerii natura w Warszawie kupiłam w cenie 10-11zł:) Ale tam często widuję tańsze kosmetyki

    Brain for sale: z rimmel mówisz? Jeszcze nie spróbowałam- ale kusisz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna już myślę o zakupię tego rozświetlacza z essence sun club i dzięki tobie się zdecydowałam:)*

    OdpowiedzUsuń
  5. super zakupy, swietny makijaz ja dzisiaj zmalowalam sobie smokiego ;) ostatnimy czasy malo kiedy malowalam smoke eyes;) co do sylwka - zero planow :D co do swita - mnie tea wykonczyly:D

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie też futerka na torebkach niezwykle urzekają.

    aj widzialam wlasnie ostatnio te futrzane ogonki ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Seria Sun Club z essence to niestety limitowanka, a mają takie fajne produkty. Mam ich cienie i chętnie nabyłabym ten puder rozświetlający.
    A co do makijażu. Jest piękny, jak zwykle. ;) Chciałam się dowiedzieć czy ten liner z essence to ten w żelu czy jakiś inny?
    Czekam na propozycję makijaży sylwestrowych. ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję:)

    Dusiołku masz racje- niestety limitowana.. ;/
    Liner z essence to ten klasyczny: w tubce z pędzelkiem- średniej długości i nie za gruby. Ja wybieram ten w niebieskim opakowaniu czyli wodoodporny.

    Sylwestrowy makijaż już niedługo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne połączenie kolorów!

    OdpowiedzUsuń

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...