środa, 29 lutego 2012

Stygmaty

"...albowiem ja znaki Pana Jezusowe noszę na ciele mojem" (Gal 6,17)
Stygmaty są zjawiskiem obserwowanym u niektórych chrześcijańskich świętych i mistyków, dla którego nie przedstawiono jeszcze żadnego zadowalającego wytłumaczenia. Składa się ono z pojawiających się na ciałach osób żywych, ran lub uszkodzeń odpowiadających ranom ukrzyżowanego Chrystusa.
Encyklopedia Britannica

***


***

***
Czas najwyższy na charakteryzację...
Stygmaty w moim wykonaniu to:
- 3-D Gel mehron
-paleta to ran i otarć F/X Ben Nye
- Stage blood mehron
- Klej Pros-Aide Adhesive
- Theatre blood  Jofrica Cosmetics
- 2 gwłoździe/ śrubki
***

***

Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się urażony ;))
pozdrawiam

Czytaj dalej...

poniedziałek, 20 lutego 2012

Pierwsze spotkanie z MOLLON Cosmetics

Jeszcze do niedawna byłam zielona jeśli chodzi o Mollon Cosmetics, ale ostatnio to się zmieniło. Mała, ale z ciekawą zawartością paczuszka przyszła do mnie kilka dni temu. a w środku znalazłam:
  • Rainbow Touch cienie i baza pod makijaż- Smokey Eyes Mat
  • VoLip Volume Lipstick Pomadka kolagenowa- Naturalny Koral
  • Dermoconcealer Korektor Dermatologiczny- Rozświetlający
Kilka słów o tych i wielu innych kosmetykch możecie znaleźć m.in. na Mollon Cosmetics/ Facebook

    Rainbow Touch cienie i baza pod makijaż- Smokey Eyes Mat
    Od razu moja uwaga skupiła się na paletce do wykonania smokey eyes. Dla mnie ?! Po prostu idealnie ;)) To jeden z moich ulubionych makijaży, ale żeby go wykonać tak naprawdę korzystałam z trzech różnych paletek, gdzie na jednej miałam kruczą czerń, na inne odcienie szarości, a na kolejnej kolor bazowy- w końcu artystyczny bałagan to moja specjalność.. Tu, mam wszystko w jednym, ładnym i dość solidnym opakowaniu z lusterkiem. Paletka bardzo mi się przydaje prawie każdego wieczoru. Zwłaszcza, że cienie są bardzo trwałe i mocno napigmentowane. Malowanie nimi jest proste i szybkie.

    Poniższy makijaż wykonałam za pomocą cieni z ww paletki: biel, szarość i kolor bazowy. Czarny sobie tym razem darowałam, ze względu na mocną kreskę. Białą kreskę wykonałam "na mokro" cieniutkim pędzelkiem.
    Niestety zdjęcie prawie w ogóle nie oddaje realnych kolorów- wykonane zostało moją gównianą komórką ;p Aparat fotograficzny chwilowo niedostępny :((
    ***
    ***

    Dermoconcealer Korektor Dermatologiczny- Rozświetlający
    Kolejnym wypróbowanym kosmetykiem stał się korektor rozświetlający. Jego wygląd napawał mnie niezdrowym optymizmem ;p  Opakowanie dość solidne, subtelny design i wygodna aplikacja. Ponieważ mam małą obsesje na punkcie swoich cieni pod oczami chętnie próbuję płynnych korektorów. Wg producenta:

    "tuszuje cienie pod oczami, oznaki zmęczenia oraz drobne przebarwienia, wygładza i spłyca zmarszczki, zawiera nawilżający kwas hialuronowy, rozświetla zapewniając cerze nieskazitelny, wypoczęty wygląd i równomierny koloryt". źr. Mollon Cosmetics/ Korektory

    No cóż.. Niestety ze wszystkim się nie zgodzę. Jeśli chodzi o zmarszczki to sprawdzając na cerze dojrzałej rzeczywiście nadaje się i optycznie je wygładza. Daje również znaczące rozświetlenie skóry pod oczami.. Jednak cieni nie kryje prawie wcale ;p Jak są tak były. Tak więc trzymam go na lato, kiedy skóra będzie opalona i cienie ledwo widoczne- wtedy będzie ok, nie będzie zmieniał kolorytu mojej skóry, a jedynie ją rozświetlał.


     VoLip Volume Lipstick Pomadka kolagenowa- Naturalny Koral
    Szminek używam tak rzadko, że chyba już rzadziej nie można :)) :p Przyznam, że po prostu tego  nie lubię. Zazwyczaj szminki wchodzą we wszystkie maleńkie nawet zmarszczki i je podkreślają, każdą suchą skórkę widać sto razy bardziej, szybko się zacierają.. itp itd. Ale tutaj akurat zostałam zaskoczona i to bardzo pozytywnie :)) Oczywiście wymienione przeze mnie wady dotyczą również i tej szminki, ale jej kolllooor ... achh <33 Pierwszy raz od chyba 3 lat tak bardzo urzekł mnie kolor szminki. Jest niezwykle kobiecy i kuszący. Uwielbiam tę szminkę, ubóstwiam! Producent zapewnia, że pomadka zwiększa objętość warg i to się akurat zgadza. Jestem pewna, że sięgnę po nią poraz drugi, ale wyłącznie z powodu koloru- jakość nie wyróżnia się niczym szczególnym od innych łatwo dostępnych w drogeriach szminek.

    Lista sklepów, w których można kupić kosmetyki Mollon C. znajduje się na stronie Mollon cosmetics/ Mapa sklepów.



    Pozdrowienia ;))

    Czytaj dalej...

    środa, 8 lutego 2012

    Make up czy Mani ?!?! ...czyli blask dzięki Donegal



    Czy zdarza się Wam wykorzystać kosmetyk w inny sposób niż to, które nakazuje jego pierwotne przeznaczenie?!


    <3
    No tak.. 
    Dostaję paczuszkę kosmetyków- jak zwykle uradowana i ciekawa jej zawartości.. 
    Powoli i z uwagą otwieram aby nic nie uległo zniszczeniu.. 
    Oglądam, przeglądam, wącham, dotykam i czytam.. 
    Jeśli nie ma co czytać- sama domyślam się przeznaczenia danego kosmetyku- zazwyczaj mi się udaje.. 
    ..no właśnie- Zazwyczaj :D
    <3

    Już daaaawno tak nie miałam żeby nie poznać się do czego służy kosmetyk:) Z niewiadomych mi przyczyn byłam pewna, że zawartość paczuszki to kosmetyki do stylizacji/pielęgnacji paznokci. Już nawet pomalowałam sobie pazury z wykorzystaniem otrzymanych brokatów.. Wchodzę na stronę Donegal/Sklep aby zobaczyć w jakich są cenach a tu- Psikus:D Brokaty są do powiek !! Co za wstyd :) ..

    Ale do rzeczy:
    Kosmetyki Donegal to dla mnie zupełna nowość, więc tym bardziej cieszę się z możliwości ich testowania. Po raz pierwszy firmę dojrzałam na blogu Ewalucji. Z ciekawości zajrzałam na ich facebookową stronę, którą możecie podejrzeć pod linkiem Donegal/FB. Firma charakteryzuje się ogromnym wyborem kosmetyków różnego rodzaju, a także akcesoriów kosmetycznych, które urzekły mnie najbardziej :) 

    Sprawcy mojej pomyłki i poniższych recencji:
    • Sypkie brokaty na powieki: nr 3502/01 - Srebrny iskrzący się na wiele kolorów & nr 3504 czyli wpadający w grafit ze srebrnym połyskiem.
    • Pędzel do nakładania brokatu
    • Emulsja zmywająca do paznokci z proteinami jedwabiu

    Ciemne, przydymione i mocno zaznaczone oko ze sztucznymi rzęsami ożywiłam ww srebrzystym brokatem nr 3502/01 Donegal, który mienił się w świetle na przeróżne kolory. Nakładanie go było bardzo proste. Wystarczy jakaś lepka baza pod cienie, bądź wazelina- brokat trzyma się świetnie. Do nakładania brokatu na dużą powierzchnię zastosowałam płaski pędzelek z syntetycznego włosia, zaś do nałożenia w kącikach oczu użyłam wspomnianego już pędzelka Donegal.
    ***



    Otrzymany brokat jest bardzo drobny- za co duży plus. Nałożony na powiekę sprawia wrażenie mocno iskrzącego cienia do oczu i tak też się zachowuje- nie osypują się pojedyncze drobinki, ładnie współgra z innymi kolorami. 
    Nie mam do nich żadnych zastrzeżeń i uważam, że jest to świetny dodatek na karnawał. Makijaż nabiera takiego blasku, że trudno oderwać wzrok:)
    Jeśli chodzi o pędzelek do nakładania brokatu Donegal- sprawa ma się nieco gorzej. Dla mnie jest on zbyt mały. Rozumiem, że ma być dzięki temu precyzyjny, ale jeśli chcę nałożyć brokat na dużą powierzchnię musiałabym się bardzo namęczyć i tak jak już wspominałam musiałam użyć dwóch pędzelków. Na plus wypada fakt, że jest bardzo sztywny, a jego włosie nie wypada i nie wygina się na wszystkie strony, a także łatwo się go czyści. 

    ***

    ***

    Właściwie to z mojej pomyłki nałożenia brokatu na paznokcie zamiast na powieki wynikły same plusy:)
    Dotychczas wszystkie brokaty do manicure, które miałam były "gruboziarniste" (jeśli rozumiecie o co mi chodzi ;p ;)). Ten mi właśnie zaimponował tak drobnymi i sypkimi drobinkami :)

    Za jego pomocą oświetliłam wnętrze kwiatuszków (no tych niebieskich kręciołków:)) i wykonałam cienką linię w poprzek paznokcia. 

    Mani jest delikatny i wyjściowy dlatego bardzo go polubiłam:) Aczkolwiek mam do siebie za złe, że jest tak kiepsko wykonany- niestety talentu do zdobienia paznokci nie otrzymałam :p 

    Od razu też odpowiadam na pytanie ciekawskich- To nie są moje naturalne paznokcie.Nigdy takich długich i równych nie miałam i prawdopodobnie mieć nie będę ;/ 
    ***

    Jeżeli chodzi o biały lakier jest on firmy Bell, błękitny zaś to Pierre Arthes.
    ***

    ***

    ***

    Zdjęcie po prawej celowo rozmazane- dzięki temu widzicie ile kolorów odbija brokat pod wpływem światła.
    Brokaty są w okrągłych plastikowych pojemniczkach. Wyglądają na trwałe i solidne.
    ***

     
    Do zmycia Mani posłużyła mi Emulsja do paznokci Donegal. . Jest to kosmetyk naprawdę wart uwagi. Wg producenta powinien on oprócz swojej podstawowej funkcji- wzmacniać paznokcie dzięki proteinom jedwabiu i witaminie A. Korzystając z niego już parę dni nie zauważyłam niestety żadnej poprawy, ale za to nie zauważyłam pogorszenia-które widzę po stosowaniu tanich zmywaczy z supermarketów. Ale nie dlatego jest taki cudowny :)
    Lubicie Malibu ? Jeśli tak bardzo jak ja to będziecie musiały ze wszystkich sił powstrzymywać się od wypicia tego specyfiku, bo tak właśnie pachnie ten zmywacz <3 Oczywiście po jakimś czasie odczuwalny jest klasyczny zmywacz, ale nawet moja mama za pierwszym razem nie rozpoznała po zapachu co to za kosmetyk :)) 
    Wszystkie opisywane kosmetyki są dostępne na stronie Donegal/Sklep
    Eh.. Tak dawno już nie pisałam, że aż mnie ręka boli  :) 
    Przepraszam wszystkich po raz kolejny za moją nieobecność, ale miałam teraz sesję i nie zajmowałam się niczym innym jak tylko statystyką, finansami, marketingiem i innymi tego typu pierdołami :) Jeżeli wszystko zaliczyłam to będę miała spokój na kilka miesięcy ;)

    Pozdrawiam & Całuję ;) ;*
    Czytaj dalej...
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...