poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Mój Zbiór Pędzli Wymarzonych - Kozłowski i Erdesa


Dzień dobry! Witam Wszystkich :)))
Dziś rozpoczynam bardzo optymistycznie gdyż jestem po niezwykle udanym weekendzie :)
Przede wszystkim muszę się pochwalić, iż poznałam przemiłą blogerkę, z którą miałam okazje spotkać się w sobotę :) Ania- pasjonatka to niezwykle ciepła osoba ;* Spotkanie minęło nam okrutnie szybko i nie mogłyśmy się nagadać.. ;) Mam nadzieję, Aniu że wkrótce powtórka! :)
*
Potem było coraz więcej i więcej wrażeń! Cudowna sesja z niezwykłym fotografem- Dmytro Gurnicki, a następnego dnia wycieczka po warszawskim zoo z M. ;*

.. a teraz do rzeczy! :)

Już kilkakrotnie dostałam od Was maile z pytaniem jakie pędzle polecam, czego używam. Pomimo że, zawsze staram się odpisywać każdej z osobna to stwierdziłam, że najlepszym rozwiązaniem będzie napisać o tym notkę :)
Zacznę od tego, iż nie używam żadnych z popularnych teraz na blogsferze pędzli typu Hakuro i Maestro. Czemu? Ponieważ nie potrzebuje w tym zakresie zmiany, nie potrzebuję nowości skoro to co mam zadowala mnie w 100%. Ponadto już nie raz zdarzyło mi się kupić coś co było na wizaż.pl polecane i super popularne, a jak się później okazywało- nie spełniały moich wymagań.
Moim pierwszym zestawem pędzli \był 13-częsciowy komplet od Erdesa w poręcznym etui. 
Są to pędzle z naturalnego włosia, trzonek drewniany. Otrzymałam je 5 lat temu od szkoły.


Tak wygląda nowy komplet pędzli Erdesa,
który można zakupić na tej stronie.
Co zawiera komplet?
*Duży pędzel do pudru
*Skośny pędzel do różu
*Uniwersalny- do różu lub mały do pudru
*Pędzel do usuwania nadmiaru pudru
*Pędzel do ust
*Pacynka z 3 dodatkowymi wkładami
*Szczoteczka do brwi/ grzebień do rzęs
*Pędzelek do eye-linera- dwa różne
* 3 różne pędzelki do cieni
*Pędzel skośny do brwi

Jaka jest moja opinia?
Otóż to jedne z najbardziej trwałych pędzli jakie miałam w życiu. Przy baaaaardzo częstym użytkowaniu, dopiero po 2 latach zaczęły łamać się włosy i zrobiły się szorstkie- ale tylko niektóre! Pędzle do cieni nadal mają się świetnie, to samo z pędzlem do ust i linera. Tym pędzlom praktycznie nic nie dolega, a to już 5 lat!

Moimi absolutnymi ulubieńcami z zestawu są skośny pędzel do różu i "wachlarzyk".
Oba świetnie spełniają swoje role. Pędzel do różu nabiera idealną ilość kosmetyku, świetnie się nim stopniuje intensywność różu.
Tak wyglądają opisane wyżej pędzle po 5 latach użytkowania
 
Minusy zestawu:
*Pacynki są bardzo słabe
*Grzebień do rzęs w nie spełnia swojej roli
*Wolała bym aby skośny pędzel do brwi był z syntetycznego włosia- byłby bardziej precyzyjny
*Brakuje kilku rodzajów pędzli

 ***
Kolejne pędzle, w których się zakochałam na zabój, na maksa, NA ZAWSZE to pędzle Kozłowskiego. 
Nie kupowałam kompletu, ponieważ dokupuje te pędzle co jakiś czas, gdy najzwyczajniej w świecie potrzebuje. W tym momencie moja kolekcja Kozłowskiego to 9 pędzli.
 Wszystkie pędzle Kozłowskiego zamawiam bezpośrednio w firmowym sklepie [KLIK].
Powód jest prosty! Kiedy otwieram paczkę z pędzlami czuję intensywnie zapach farby i kleju co wręcz KOCHAM, ponieważ wiem że ten pędzel był przygotowywany całkiem niedawno, jest super nowy, błyszczący i tylko mój !

Wśród nich znajdują się 4 pędzle do twarzy:
* Super profesjonalny pędzel do pudru R-PB 91
* Super profesjonalny pędzel do różu R-CB 635
Wszystkie z nich są idealnie ścięte, wyważone, włosie jest mięciutkie i bardzo gęste. 2 z nich są nowiutkie, dwa mają około 1,5 roku i są w doskonałym stanie.
  ***
Tym jedynym, ukochanym, którego nigdy nie zdradzę jest Super Profesjonalny Pędzel do pudru. Ponieważ jak wiecie mam obsesje na punkcie pędzli i makijażu, momentu wyjmowania go z paczki nie zapomnę. Samo wrażenie tego jak wygląda wprawiło mnie w osłupienie. 


1. Super duży- 24cm (dł. trzonka + włosie), 6cm w najszerszym miejscu włosia.
2. Idealnie ścięty.
3. Perfekcyjnie wyważony, super się go trzyma w ręku.
4. Tak miękki, że malowanie jest po prostu niebiańsko przyjemne! Zwraca mi na to uwagę co druga klientka!
5. Włosie jest mięsiste, gęste i jakby.. sprężyste. Dosłownie "łapie" puder.
6. Nie pyli.
7. Mam go od półtora roku.. jest w stanie idealnym.. :)

Kolejnym, który mnie oczarował jest Pędzel do makijażu, którego ja osobiście stosuję głównie do brązera i rozświetlacza. Moim zdaniem jest do tego po prostu stworzony.. :) Mocno spłaszczony i ścięty owalnie. Przez pierwsze dni wypadało włosie. Jednak wiem że tak czasem bywa i oczywiście tak jak myślałam teraz jest już wszystko OK.
Profesjonalny pędzel do różu R-CB 635 jak i mniejszy do różu i cieni E-PB41 są również bardzo dobre, stale ich używam. Ten mniejszy (pb41) służy mi, kiedy chcę nałożyć bardzo niewielką ilość różu na środek policzków. Zaś większy jest idealny do nakładania różu na szczytach kości policzkowych. Jedyny dla mnie minus to fakt, że jest bardzo mocno zbity, zaś Erdesa były "luźniejsze". Ale tak naprawdę to żadna wada.. Muszę jedynie przyzwyczaić się do takiego stanu :)
***
Kolejne 5 pędzli z kolekcji to pędzelki do oczu, a w tym:
*Pędzle do cieni: dwa numerki 6 i raz 8
Każdy jeden sprawuje się idealnie.. Dwa z nich mam już 1,5 roku i nie widzę żadnych śladów uszkodzenia. Napisy lekko się ścierają, ale nie to jest najważniejsze. 
Gąbeczka z aplikatora dość szybko mi się zepsuła i zaczęła kruszyć z powodu mojego intensywnego pocierania jej o chusteczkę.. :(

Najważniejsze plusy:
* są bardzo wytrzymałe
* dobrze "łapią" cienie
* są bardzo miękkie
* blendowanie z nimi jest wręcz dziecinnie proste.. ;))

Rosnąca ilość pędzli sprawiła, że w sklepie Kozłowskiego zakupiłam również etui z eko skórki, które bardzo dobrze mi się sprawuje. Łatwo się czyści, ma różnej szerokości kieszonki, a do tego 4 duże kieszenie na np. puszki do pudru.
Etui można zakupić TUTAJ
Można powiedzieć, że to już koniec mojej kolekcji Wymarzonych pędzli, gdyż reszta to tak naprawdę rzadko używani "pomocnicy", których np. biorę ze sobą do kosmetyczki czy w momentach kiedy wiem, że ilość osób do malowania będzie duża (między innymi Chanel, Inglot, Donegal, IKOS, H & M,).

Mam nadzieję, że informacje Wam się przydadzą i wystarczająco "szeroko" odpowiedziałam na Wasze pytania odnośnie pędzli :) 
że dobre pędzle to połowa sukcesu w wykonywaniu profesjonalnego makijażu

18 komentarzy:

  1. ja pierwsze Maestro kupiłam 3 lata temu:) Służą mi bardzo dobrze ale wiem ze wielu osobom nie dpowiadają. Mi za to Ecotools nie podchodzą i dla mnie to szczoty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram! Raz używałam ecotoolsy i w ogóle ich nie polubiłam :P

      Usuń
  2. Całkiem pokaźny zbiór:) Ja też mam trochę pędzelków, swego czasu miałam na nie (można powiedzieć) "manię", teraz jednak już mi przeszło. Jedynym moim pędzlowym marzeniem są wszystkie z MACa.... Ach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihih, ciekawe czy kiedyś My będziemy miały okazję się spotkać ;)
    mówisz Warszwskim zoo ? No wiesz co? niedługo ja tam Synka zabieram, może w końcu będzie się czuł jak w domu wśród Swoich, tuż to małpa z niego jest potworna i złośliwa ! ;) hehehehee.

    Niesłychana kolekcja pędzli, dużo tego masz, oj dużo, nie znam się więc się nie wypowiadam, mam jeden/dwa/może trzy pędzle do make upu, z czego na co dzień używam jednego z avon i to wysuwany, więc sama widzisz, brak mi wiedzy i doświadczenia :*

    Buziaczki ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu jak mi miło czytac Twoje wrażenia po naszym spotkaniu:**ja to samo mogę powiedziec o Tobie i nie mogę się doczekac az znowu sie spotkamy :)
    Pedzle..kocham pędzle !!! Jestem straszną pędzlomaniaczką, więc temat Twojego postu wymarzony dla mnie i z ciekawością go przeczytałam, bo ja tych marek nie używalam, tzn mam jeden pędzel Kozlowski ;) u mnie glówny prym wiedzie Maestro, trochę Hakuro, Real Techniques, Sephora, Jakies z Rossmana tez sie znajdą;) cos z Inglota i Ecotools tez. ale , ze moja hmm kolekcja jest w tej chwili bardzo duza to zrobiłam sobie zakaz na kolejne pędzle;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj Aniu... ;))) dobrze że zrobiłaś sobie zakaz bo pewnie masz już taką wielką kolekcje tych pędzli jak z cieniami.. :D z nimi też musisz sobie zrobić odpoczynek!:D hehe ;*

      Usuń
    2. Czyli zegnajcie cienie Inglota i nowe pędzle chlip chlip ;) nie no faktycznie sama nie wiem kiedy tyyle mi sie tego nagromadzilo.Najgorsze jest to, ze ciagle mi cos wpada w oko nowego ;) ech takie zycie kosmetyko i pedzlo -holiczki :D ale pozwolisz chociaz , ze ktoregos razu obejrze Twoje pedzelki i pomacam na zywo i znow westchne do palety z Inglota ?:):):)

      Usuń
    3. Muszę Cię zasmucić.. mam jeszcze jedną nową paletkę :))
      Ale nie wiem czy Ci pokazywać hehehe :))))

      no ale cóż.. Ty też kusisz!!! tyle tych pięknych cieni miałaś z glazel, że po prostu oczy wychodzą z orbit <3

      Usuń
  5. Pedzle Kozlowskiego to moje marzenie , mam nadzieje ze kiedys bede w ich posiadaniu :)
    Na chwile obecna jestem zadowolona z pedzli MAC i Real Techniques ale caly czas po nocach snia mi sie pedzle Kozlowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo :)) to widzę, że masz tak jak ja miałam :)) Kup jeden na spróbowanie :) Są cenowo zbliżone do real t. !

      Usuń
  6. Cóż za zbiór - godny pozazdroszczenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny zestaw pędzli :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wpis ale ja zaliczam się do grona korzystających z indywidualnych konsultacji z zakresu wyboru pędzli :-). I potwierdzam - pędzle Kozłowski są doskonałe. Nawet taka niezdara jak potrafi teraz nałożyć róż i brązer nie robiąc sobie na policzkach nieestetycznych plam :-))).
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tym charakteryzują się te pędzle.. :)))))

      Usuń
  9. Niezły zbiór. Też lubię pędzle. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, kuszą pędzle Kozłowski.Świetna kolekcja!:)

    OdpowiedzUsuń

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...