środa, 19 czerwca 2013

Puchate Paznokcie # DIY

"Miałbym pewien pomysł, ale nie myślcie, żeby był bardzo dobry."
-Puchatek (Kubuś :))

***
Od pewnego czasu na niektórych blogach zaczęły pojawiać się paznokcie z futerkiem :)
Poszperałam w necie i zobaczyłam że coraz więcej firm oferuje kolorowy puszek do ozdobienia manicure!
 
Ponieważ nie jestem w posiadaniu tego cudeńka, a bardzo chciałam zobaczyć jak to wygląda na żywo postanowiłam wykorzystać do tego jeden z najgorszych zakupów kosmetycznych w moim życiu- puder do pogrubiania rzęs Essence :)
Wiedziałam żeby tego nie wyrzucać ;D
 
 
Aby wykonać puszek do manicure po prostu zmieszałam ten essence z sypkim cieniem Fardel.
 
 
Jak zrobić mani?
1. Nakładam dość grubą warstwę lakieru.
2. Teraz pędzelkiem daje dużą ilość pudru, przyciskam do paznokcia.
3. Chwilę odczekuje, aż zaschnie lakier.
4. Nadmiar ściągam pędzelkiem.
5. Spryskuje lakierem do włosów, ponieważ puszek strasznie się "unosi" ;p
 
Ewentualnie można również dodać brokatu pod kolor puszku :)
 
Przyznam szczerze że taki mani przypadł mi do gustu :) Jest zupełnie inny, trochę zabawny.
W rzeczywistości trochę przypomina fakturę zamszu.
 
 
 Napstrykałam dużo zdjęć żebyście mogły przypatrzeć jak to wygląda :)))
 
 
 
 
 
 
 
 
Na zdjęciach z fleszem, puszek wygląda trochę inaczej.. jakby był bardziej "zbity".
 
 
 
 
Później dla zabawy dodałam jeszcze trochę błękitnego, sypkiego brokatu.
 
 
Jak Wam się podoba? :)))
 
AKTUALIZACJA
 
Mokry pies :)
-puszek po umyciu rąk ;p
 
 
Kisses ;*

Czytaj dalej...

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Pozbywam się cellulitu

 
Dopada wiele kobiet, również te szczupłe.
Jak walczyć ?
Jak się go pozbyć ?
cellulit
Hej dziewczyny :) Dzisiaj o moich podbojach dotyczących pomarańczowej skórki!
***
Ponieważ nigdy nie miałam problemów z nadwagą, kompletnie nie przejmowałam się tym co jem.
Słodycze, kolorowe napoje gazowane, chipsy, pizza itp.. Przy tym- zero ćwiczeń, mało ruchu.
To wszystko spowodowało, że od jakichś 5 lat zaczął robić mi się cellulit.
Początkowo było to bardzo delikatne, praktycznie niewidoczne.
Zaczęłam więc stosować krem Tołpy - ujędrniający.
źródło: www.wizaż.pl
 
Pomogło bardzo szybko- około 2 miesiące użytkowania pozwoliły zapomnieć o problemie.
.. ale tylko na krótko.
 
Cellulit zaczął wracać. Coraz bardziej i bardziej. Doszło do tego, że od półtora roku wstydzę się wyjść szortach. Wszyscy oczywiście pytają: "Jaki cellulit? Ty jesteś szczupła!" Szkoda tylko, że w tym wypadku waga nie ma żadnego znaczenia..
Depil Concept
W końcu trafiłam do salonu kosmetycznego BodyConcept.
Tam w ramach promocji kosmetyczka przeprowadziła małe badania. Sama była w szoku, stwierdzając, że nie jest dobrze i jestem między 2 a 3 stopniem zaawansowania cellulitu ..super.
Zapisałam się na próbne zabiegi. Bardzo mi się spodobało. Praktycznie już byłam pewna, że zapiszę się u nich na kuracje trwającą chyba 2 miesiące. Miał to być koszt ok 500zł.
Odchudzanie w Esthetical Gym
..ale zaraz, chwileczkę! Czy ja przypadkiem nie jestem na to za młoda?! Na szczęście w mojej głowie zapaliła się lampeczka, która oświeciła mnie, że przecież wystarczy zmienić tryb życia- ruch, dieta, kremy i tyle!
 
Zaczęłam od kwietnia zeszłego roku. Pisałam Wam o tym tutaj
Ćwiczenia niestety robiłam bardzo niesystematycznie, jednak w innych postanowieniach trwam już ponad rok.
Po pierwsze praktycznie całkowicie odstawiłam kolorowe napoje i nie rozstaje się z butelką wody. Codziennie minimum 1,5l. Przy dużym wysiłku jeszcze więcej.
Do tego 5-6 razy w tygodniu pije zieloną herbatę. Nie w torebkach- liściastą!
 
Stawiam na owoce i warzywa.
Uwielbiam na śniadanie robić sobie sałatkę z pomidorami, oliwkami, pestkami słonecznika lub dyni, cebulką, sałatą lodową i fetą. Nie potrzebuje do tego żadnego sosu, ale czasem dodaje oliwy. 
Na przekąskę do pracy biorę banana lub marchewkę.
Kilka razy w tygodniu pije koktajl z truskawek- trzeba wykorzystać sezon! :)
 

Mniej fast foodów.
 Nie będę kłamać że wcale :) ! Ale ZNACZNIE mniej. Przez ostatni rok byłam chyba 2 razy w Mac'u, może raz KFC.. ? Przez mojego chłopaka-wielbiciela pizzy, niestety też kilka razy..
W czasie urlopu w Zakopanem (sierpień 2012 - 2 tygodnie) przyznaje że wszystkie wyrzeczenia i zdrowe odżywianie nie było przestrzegane :)

Ograniczyłam sól do minimum.
Niestety to ma ogromne znaczenie.. Sól zatrzymuje wodę w organizmie i zwiększa problemy z krążeniem.
 
Kąpielom towarzyszy mi myjka z wypustkami,
która pobudza krążenie, rozgrzewa, wzmacnia włókna kolagenowe.
 
To wszystko o czym piszę oczywiście nie zwalczy zaawansowanego cellulitu, który mnie dotknął, ale stopniowo zaczął się zmniejszać, a moja skóra delikatnie zaczęła się wygładzać.
 
Jak wiecie również z poprzedniego postu (Klik) zaczęłam w końcu regularnie ćwiczyć. Wszystkie te małe "wyrzeczenia" i przyzwyczajenia, których się nauczyłam na pewno bardzo mi pomogły, ale nic nie działa tak jak ćwiczenia.
To zaledwie 1,5 miesiąca, a już widzę ogromne efekty!
Cellulit z niektórych partii ud praktycznie zniknął a w innych jest bardzo, bardzo wygładzony.
Efekty niesamowicie motywują :)
 Dodaje mi sił również kalendarz, w którym zapisuje moje codzienne "sukcesy" :)
 
Co robię konkretnie?
- Biegam 20-30minut, 2-4 razy w tygodniu
- Przysiady: 3 różne rodzaje po 15 przysiadów ok 3 razy w tygodniu
- Jeżdżę na rowerze (coraz rzadziej bo niestety nie mam swojego i siostra się upomina)
- Wczoraj pierwszy raz w życiu na rolkach ;D Myślę że zaprzyjaźnimy się na dłużej!
- hula hop ok. 2 razy w tygodniu po 20 minut
- steper ok. 2 razy w tygodniu po 20 minut
...i najważniejsze:
 
- Mel B !!! Dziękuję Ci naughtynotnice że mi ją poleciłaś!! ;)
z Mel B ćwiczę:
 
Program na pośladki 
 
 Program na piękne nogi
 
Łącznie 20 minut 3-4 razy w tygodniu
 
Wymieniłam tego dużo, ale tak naprawdę nie przemęczam się. Ćwiczenia robię zamiennie aby się nie znudzić, bo właśnie nuda zawsze powodowała, że rezygnowałam z ćwiczeń. Nie wiem jak Wy macie, ale dla mnie urozmaicenie ćwiczeń spowodowało że nie poddaje się i nawet nie mam ochoty przestać :) Po za tym efekty są na tyle zadowalające, że nie dopuszczam nawet myśli o zaprzestaniu.
W zależności od wolnego czasu ćwiczę od 20 minut do godziny dziennie.
Robię często przerwy w weekend gdyż spędzam go nie rzadko w szkole ... 
***
 
Jeśli ktoś dotrwał do końca to mogę Wam powiedzieć jedno słowo:
WARTO!
Warto się postarać.
Warto zmusić się do ruchu.
Warto zmienić przyzwyczajenia.
 
Jeśli masz ten sam problem- zacznij małymi kroczkami :) To trwa.
U mnie zajęło to ponad rok, ale nie żałuje :) Jestem z siebie dumna :))))
 
 
Kisses ;*

Czytaj dalej...

czwartek, 13 czerwca 2013

Kreska z Cyrkonii

"Jes­teśmy jak diamen­ty, które szli­fuje życie ..."
- IBELLA z cytaty.info
***
Trochę koloru wdarło się w mój klasyczny Make-up :)
 Dzisiaj przy robieniu porządków w kufrze trafiłam na cyrkonie, które kupiłam na targach w lutym..
Nie mogłam się oprzeć żeby ich nie użyć :))
Nie zawsze musi być nudnie.
Zamiast pozostawić w makijażu klasyczną czarną kreskę postanowiłam wykleić ją cyrkoniami.
Jednak teraz wydaje mi się że lepiej by było pozostawić wszystkie srebrne.. ehh :))
 
 ***
***
 Pod kolor różowych cyrkonii pomalowałam i usta! :)
Soczysta, różowa szminka Elizabeth Arden Pink Vibration
 
 Jutro czekam mnie sesja ślubna z 4 modelkami- koleżankami :))
Trzymajcie kciuki żeby poszło dobrze!

 Kisses ;*
 

Czytaj dalej...

sobota, 8 czerwca 2013

Na zakupach. Czyli jak wydać wszystkie pieniądze w 3 dni

"Pieniądze szczęścia nie dają. Dopiero zakupy."
-Marilyn Monroe
 
Ciuchy, kosmetyki, biżuteria, książki. Moje małe uzależnienie dotyczy wszystkiego co mnie interesuje.
 Często kupienie czegoś w sklepie sprawia że czujemy się lepiej. Dla niektórych jest to najlepszy lek na chandrę- w tym dla mnie! ;)
.. i właśnie tu jest największy problem, bo od tego uczucia można się uzależnić! ;p od zwykłego złudzenia, że kupując TO będziemy lepsi, szczęśliwsi.

Dla mnie największym problemem są darmowe gazetki. Z Hebe, House, H&M, Złote Tarasy. Jest w nich istny OGROM inspiracji makijażowych i stylizacyjnych. Właśnie przez to wciąż i wciąż mam uczucie, że nie mam jeszcze wszystkiego czego potrzebuje..


Tak jak tytuł posta w ostatnim czasie wydałam swoje pieniądze na życie w 3 dni kupując ciuchy, dodatki i kosmetyki. Niestety wiele z tych rzeczy wcale nie było mi potrzebne.
..ale z drugiej strony kilka kąsków, które udało mi się zakupić do dziś poprawiają mi humor gdy na nie patrze ;))


1. Wiosenne ciuchy z House 45zł + 70zł

To była miłość od pierwszego wejrzenie
Weszłam tylko po to żeby zobaczyć czy są jeszcze spodenki ombre, które widziałam na wystawie parę dni wcześniej. ..i wtedy ONA na mnie wpadła


Oczywiście nie mogłam też zostawić samotnie leżących spodenek..

 2. Lakiery Essence 2 x 6zł

Jedne z najpiękniejszych kolorów, które ostatnio widziałam :))
Mam wrażenie, że moje krótkie i niezadbane paznokcie wyglądają w nich cudnie !


3. Naklejki na paznokcie z Allegro 8-15zł
To właśnie jest mój drugi problem- Allegro. Nawet kiedy pada deszcz, kiedy jesteś chora możesz zrobić zakupy.. przekleństwo..

Kupiłam z czystej ciekawości. Jest z nimi wiele zabawy i jeszcze nie umiem ich tak ładnie i sprawnie przyklejać, ale i tak mają w sobie swój urok :) Koszt takich naklejek na allegro to jakieś 8zł, więc nie najgorzej ;)

4. Ulubiona farba do włosów Joanna 7-10zł

Kto śledzi trochę bloga to wie, że tę farbę pokazuje już 3 raz :)
Jednak po raz pierwszy dała ona mój wymarzony efekt- taki jasny rudy, jakby "sprany":)) To chyba dlatego, że już dawno nie farbowałam włosów, a słońce mocno je rozjaśniło.

5. Podkłady Revlon 30-70zł
 Tyle o nich słyszałam i czytałam- złego i dobrego- że po prostu musze wypróbować je sama :)
Jak na razie przetestowałam na sobie, użyłam ich też na nagraniu teledysku i jestem  naprawdę bardzo zadowolona. Za tą cene za jaką możesz kupić te podkłady na allegro- naprawdę warto!
***

6. Ukochany Puder Ben Nye 70zł
 Po wypróbowaniu go po raz pierwszy wiedziałam że pozostanę mu wierna.
Jest idealny, trwały, nie zostawia brzydkiego efektu a'la mąka jak niektóre transparentne pudry..
Żałuję tylko że nie było odcienia Pretty Pink, który polecała mi koleżanka.
Kto z Warszawy może kupić go w sklepie Perman na Marszałkowskiej, a kto z daleka- www.charakteryzacja.com :)


7. Sztuczne Rzęsy 4 x 4zł
 Moje ukochane rzęski kupowałam zawsze w podziemiach w centrum Warszawy, ale odkąd zamknęli mi sklep- zamawiam przez Allegro. Do makijaży wykonywanych na bloga, czy pojedynczych sesji zdjęciowych są idealne !

8. Akcesoria do włosów 5zł + 10zł + 10zł
 Wszystkie zakupione tutaj: http://sklep.wirmet.pl/ Ja mam do nich 5 minut na piechotę, ale kto ma dalej- można zamówić przez Net
Odkąd je mam, nie rozczesuje i nie układam włosów niczym innym :)

9. Baleriny z Renee ok 39zł
Te buty zna chyba wiele blogerek :) Zamówiłam u nich kilka par butów:
Adidasy są bardzo fajne i wygodne.
Baleriny super!!
Trampki fatalne.. brudne i "rozklapciane"
***

uffffffff... myślę, że więcej nie ma co pokazywać, bo są to rzeczy które kompletnie się nie nadaja, nie spełniły moich oczekiwań i są to pieniądze wyrzucone w błoto.
Ważne żeby umieć się ograniczać i ja chyba muszę zacząć to robić.. ;)

.. ale jak to robić skoro jutro na Stadionie Narodowym Targi Mody Niezależnej ??? !!!
.. żeby tylko zostawić pieniądze w domu
Czytaj dalej...

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Lagoon Make up

"Ale najbardziej ja lubię Ciekawość, co z oczu ci tryska."
Jan Kasprowicz

Czasem kupujemy jakiś kosmetyk tylko dlatego, bo ładnie wygląda na półce sklepowej.. a potem okazuje się, że do niczego nam nie pasuje. Mnie spotyka to bardzo często ;))
Ale tym razem postanowiłam wykorzystać kosmetyki, które leżą u mnie od ponad roku.
..i jakimś cudem zakochałam się w nich ponownie!! :)))
 
W tym sezonie na wybiegi i do sklepów trafiły ciuchy i kosmetyki w wersji metalicznej.
W moim kuferku od dawna leżały:
- kredka do oczu Make up store Crazy Lazy mettalic 100
- eye liner Golden Rose metallic 11
 
 
Praktycznie nigdy nie używane od dzisiaj stały się moim ulubionym kosmetykiem :)))
Ten kolor połączony z brązowym, przydymionym make-upem bardzo przypadł mi do gustu !
 
 
Do tego eye liner Bell wyznaczający granicę brązowego cienia w zewnętrznym kąciku:
 
KOSMETYKI:
 
Oczy:
- Cienie Inglot
- Eye liner Bell
- kredka do oczu Make up store Crazy Lazy mettalic 100
- eye liner Golden Rose metallic 11
- tusz Maybelline Colossal volum express 100% black
 
Cera:
- Podkład Maybelline Affinitone Golden Beige
- Korektor Bourjois Healthy Mix 52
- Puder Ben Nye Fair
- Róż Wibo 3 + cień Inglot łososiowy :)
 
Usta:
- Szminka NYX Orange Soda
 

 Użyte kolory z palety Inglot:
(niestety nie znam numerków)
 
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...