środa, 6 maja 2015

Naturalnie opalona cera makijażem

"Czerpiąc z cudownej mocy przyrody, tworzę produkty łączące w sobie skuteczność i zmysłowość, dla piękna skóry" 
- Aliza Jabes, prezes grupy NUXE


Mamy wiosnę, coraz więcej słońca, ale jeszcze brak opalenizny. Zbyt wiele jeszcze deszczowych dni, czasami za chłodno. A ja już pragnę efektu skóry muśniętej słońcem :) Dlatego lekko opalizujące bronzery i rozświetlające podkłady już znalazły miejsce w mojej kosmetyczce.


 Kosmetyki NUXE'a pokazuję Wam po raz kolejny, ponieważ od zeszłego roku, kiedy byłam na prezentacji tej marki dosłownie się w niej zakochałam. Naturalne składniki, piękne, delikatne zapachy, wysoka jakość.
Tym razem pokażę Wam jak działa krem koloryzujący DD Creme Prodigieuse.

Krem ma za zadanie upiększać i chronić (filtr 30 mówi sam za siebie :)). Ponad połowa składu to składniki naturalne takie jak masło shea, wyciąg z liści białej herbaty czy nieśmiertelnik niebieski.
Podkład/krem wyrównuje koloryt cery, zdecydowanie rozświetla skórę (moim zdaniem z potrzebą przypudrowania), trzyma się na twarzy kilka godzin, co uważam jest ok jako że nie jest to podkład o przedłużonej trwałości.

Cera muśnięta jedynie kremem nawilżającym:

 Po nałożeniu Nuxe DD Creme Prodigieuse, bronzera Poudre Eclat Prodigieux, odrobina pudru transparentnego i różu:


Żeby nie było za pięknie znalazłam też kilka minusów. Pierwszym z nich to kolory. Nawet najjaśniejszy jest dla mnie delikatnie za ciemny (w lato będzie idealny!), a jak wiecie nie mam zbyt jasnej karnacji. Blade kobiety nie znajdą dla siebie odcienia :( Drugi minus za problemy przy nakładaniu. Skóra musi być nawilżona przed nałożeniem inaczej tworzą się plamy! To dziwne jak na krem koloryzujący.








Kolejny produkt, którego użyłam do stworzenia mojej naturalnej opalenizny to bronzer Poudre Eclat Prodigieux; ma piękne tłoczenie w kształcie logo NUXE'a. Kolor to dość ciemny chłodny brąz, wpadający w różową tonacje. Bardzo lubię właśnie ten różowy odcień, ponieważ tworzy to bardzo naturalny przyjemny odcień opalenizny. 
Służy do malowania twarzy, ale i ciała. Zawiera delikatne drobinki, które rozświetlają skórę tak że wygląda naturalnie ale i świetliście. Również w składzie znajdziemy naturalnie składniki jak wit. E, ceramidy.

 Produkt trzyma się bardzo długo- wiele godzin, przyjemnie się rozprowadzania, nie tworzy plam czy smug, nie pyli się.

zdjęcie z fleszem:

Osobiście uważam, że oba produkty są godne uwagi, z przyjemnością ich używam. Lubię efekt zdrowego rozświetlenia i przyjemnej wiosenno-letniej opalenizny :)

Zapowiedź pewnych zdjeć przy których miałam okazję nie tylko malować ;)
Kiss!

16 komentarzy:

  1. policzki spoko ♥ jednak ja wolę użyć zbyt jasnego podkładu, niż zbyt ciemnego, nie mogę u siebie zdzierżyć takiego efektu "opalenia", brr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci ze ja tez wolała bym aby ten podkład był jaśniejszy , a buzie odpalić jedynie bronzerem.. Ale niestety producent takie kolorki tylko stworzył :p

      Usuń
  2. Ten puder wyglada zachecająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Makijaż wygląda super i zdrowo :D ale u mnie by to nie przeszło, bo jestem za blada :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy bardzo jasnej karnacji rzeczywiście ciężej osiągnąć taki efekt, ale jest to możliwe. Po prostu z użyciem jaśniejszych podkładów i pudrow :)

      Usuń
  4. Pięknie jak zawsze :) Ja chce już latoo :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrzucaj juz te na ktorych pozowalas, nie moge sie juz doczeeeekaaaaac KOTUS!:D KAska nienawidze Cie jestes taka ladna i taka podobna czasem do Jolie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz niedługo.. Będą wraz ze zmianą na blogu

      Usuń
  6. Podoba mi się efekt na twarzy z makijażem, szkoda, że ten krem nie ma odcienia dla bladolicych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jako typowa blada twarz raczej nie mam czego tam szukać :D Miałam z tej serii puder o działaniu brązującym i niestety po kilku użyciach oddałam, bo ja + taki kosmetyk = katastrofa w plamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem xD musza coś stworzyć dla bledszych dziewczyn !

      Usuń

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...