środa, 22 marca 2017

Makijaż koreańskimi kosmetykami Missha

Ten wpis miał się pojawić dawno. Bardzo dawno :)
Jednak wciąż pojawiało się coś innego do zrobienia, opisania i przetestowania. Przyszedł jednak czas, że do nich wrócilam i postanowiłam opisać je na forum publicznym.

Przede wszystkim kosmetyki Missha to nie tylko kolorówka, ale i bardzo bogata pielęgnacja. Poza tym..
Naturalność naturalność naturalność !
W skladach Misshy nie znajdziecie zbędnej chemii :) kosmetyki mają być jak najbardziej vege.
  Naturalne składy nie testowane na zwierzętach !


Makijaż ze zdjęcia wykonałam właśnie tym zestawem - krem BB, paletka cieni, szminka, błyszczyk.


Po pierwsze i najważniejsze - baza makijażu czyli podkład. 
Missha Signature Complexion Coordinating BB Cream
Lekki podkład nawilzający o bardzo kremowej konsystencji. Łatwy do rozprowadzenia, rozjaśnia i dość dobrze kryje. Kolor jest bardzo jasny - jednak super podpasował mojej modelce. 
Konieczność przypudrowania - podklad pozostawia bardzo świetliste wykończenie. 
Do jego minusów należy zdecydowanie zbyt krótka trwałość. Kilka godzin i zaczynamy mocno się świecić .. jednak wygląda ładnie przez ten czas i ma zdecydowanie dobroczynny udział w kondycji naszej skóry. 
W ostatnim czasie zdecydowanie częściej stawiam na kosmetyki, które są delikatniejsze i mniej trwałe, ale za to nie zapychają mojej skóry. Dzięki temu od kilku miesięcy moja cera zdecydowanie się poprawia a wypryski są bardzo sporadyczne :) czego nie mogłam powiedzieć używając na codzień MACa, Pierre Rene czy Maybelline..



Makijaż oczu z paletką cieni.
Missha Signature Velvet Art Shadow
Wariacji kolorowych jest kilka. Moim zdaniem moja jest najbardziej uniwersalna. Idealna do stworzenia makijażu dziennego i wieczorowego. Malując moją siorkę oprócz paletki użyłam jedynie czarnej kredki i tuszu do rzęs :)
Cienie są bardzo trwałe i dobrze napigmentowane. Siostra, pomimo że tego nie popieram zachowała make up oczu na następny dzień ;) trzymał się bez zastrzeżeń ! 
Brakuje mi jedynie w tej palecie jakiegos matowego odcienia - zwłaszcza cielistego, beżowego koloru. Wszystkie są pełne blasku i drobinek.. Cudowny za to jest odcień rudo miedziany, którego używam do wieeeelu makijaży !



Poza tym opakowania są solidne, eleganckie i trochę orientalne - na mnie robią bardzo pozytywne wrażenie.


Na usta zamiast szminki nałożyłam błyszczyk. 
Missha Glam Art Gloss
Taki wolała siostra, taki wolałam ja :) ten produkt ma to do siebie, że nałożony w cienkiej warstwie daje bardzo subtelny kolor brzoskwini i minimalny blask. Po nałożeniu kolejnych warstw jest intensywniejszy koralowy odcień.



A to moja piękność no-make-up :)
Danusia ma piekną cerę, śliczne dziewczęce rumieńce i piękne niebieskie oczy :)))


To już kolejne naturalne kosmetyki, które Wam przedstawiam. Mam nadzieje, że temat Was nie nudzi. Uważam że jest bardzo na czasie i jest zdecydowanie istotny pośrod całej tej chemii i zanieczyszceń wokół nas.. 

Kisses ! ;)*

3 komentarze:

  1. Danusia jak zwykle prezentuje się fenomenalnie! Zdolniacha z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnemu we wszystkim ładnie !
      Dziękuję Ci bardzo kochana ! :)
      <3

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobają makijaże spod Twojej ręki;).
    Nie znam kompletnie kosmetyków tej marki, ale z chęcią je kiedyś wypróbuję:).
    Pozdrawiam serdecznie:).

    OdpowiedzUsuń

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...